poniedziałek, 12 maja 2014

Dziewczynka z tamborkiem

Od dawna jestem zafascynowana wzorami Véronique Enginger. Jak tylko trafiłam na książkę "Mon journal au point de croix" wiedziałam, że wkrótce któryś z tych wzorków wyszyję. 
Na początek zabrałam się za takie maleństwo-dziewczynkę z tamborkiem. 
Zdecydowałam się na róż i zieleń, ale kuszą mnie też inne kolory ;)
Myślałam też czy nie wykorzystać tego wzoru na ozdobną bobinkę (takie chyba było założenie autorki)... może kiedyś...


Véronique Enginger
Mon journal au point de croix
Zweigart Belfast Linen 32ct, kolor naturalny
nici DMC



Dziękuję za wszystkie wizyty i komentarze :*

19 komentarzy:

  1. Śliiczne, urocze i niezwykle delikatne :) Super :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Super :-) sama nabrałam na nie ochoty :-). Tylko skąd wziąć czas. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też jestem pod wrażeniem haftow autorstwa tej projektantki ale na razie seria kwiatowa :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zakochałam się w tych delikatnych i romantycznych hafcikach! <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Śliczne są - też lubię tę projektantkę.
    Pozdrawiam serdecznie :))

    OdpowiedzUsuń
  6. Śliczne hafty. Wyglądają tak delikatnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja bym zaczela od calej palety niebieskosci! :D Hafcik jest uroczy :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Niezwykle urokliwe hafciki :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Przepadam za wzorami Véronique Enginger. Z braku czasu na razie zaopatruję się w książki ze wzorami.

    OdpowiedzUsuń
  10. Oooo, skąd ja znam to dziewczę? :D U mnie ostatni post też o niej :) Śliczne zawieszki :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wiem o czym mówisz:)))Jak nam się udało kupić książkę z tymi haftami to miałam ochotę wyhaftować wszystkie:)))ale jak narazie wyszły trzy:))))pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  12. piękny! czekam na dalsze hafciki z książki - będę podziwiać! :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Świetnie haftuje się te wzorki:)Piękne są..

    OdpowiedzUsuń
  14. Słodkie dziewczynki w obu kolorkach równie piękne.

    OdpowiedzUsuń
  15. Prześliczny hafcik! Podzielam zachwyt wzorami Véronique Enginger, są takie subtelne...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony po sobie ślad :)