sobota, 24 maja 2014

Powrót Kubusia

Dziś, z bardzo długiej podróży, powrócił mój Kubuś... tzn. moja kanwa z Puchatkowego RR.
Była to pierwsza tego typu zabawa, w której wzięłam udział. Niestety, przez pewne niemiłe wydarzenia i zachowanie pewnych osób obrzydły mi wszelkie RRy... Bawiłam się w to kilka razy, ale na więcej nie mam nerwów i sił :( Czekam tylko aż kiedyś wrócą do mnie wszystkie krążące po świecie kanwy...

Tak przedstawiają się moje Puchatki:


Bardzo dziękuję Sylwii, Ani, Anuli, Halinie, Joannie, Grubciowi i Izie za wyszycie Kubusiów :)

Oprócz kanwy w paczce znalazłam pocztówki:


oraz inne cudowności :)

Od Izy: 



Od Haliny (serwetka) i Anuli (kolczyki); dziękuję również za komplet nici, ale nie były podpisane od kogo :(
Z serca bardzo Wam za nie dziękuję!


Pozdrawiam wszystkich ciepło :)

13 komentarzy:

  1. śliczne te Twoje Kubusie. Ja nigdy się w rr nie bawiłam, chyba właśnie z powodu tych rożnych przygód, o których tyle czytałam na rożnych blogach

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja już nigdy nie wezmę udziału w RR... wiem na pewno, że kilka kanw do mnie nie wróci - przez znaną wielu Panią A. :( Szczęście, że mimo wszystko Twój Kubuś wrócił...

    OdpowiedzUsuń
  3. Zacne te Puchatki! :) Szkoda, że niektóre kanwy nie powróciły. Niestety takie zabawy to zawsze ryzyko. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękne Kubusie. Ja nigdy nie uczestniczyłam w żadnym RR, ale jesteś kolejną osobą która się negatywnie o tym wypowiada :P więc nigdy się na taką zabawę nie skuszę. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne Puchatki :) Naprawdę szkoda, że często tego typu zabawy nie kończą się tak, jakbyśmy tego chcieli :/

    OdpowiedzUsuń
  6. Puchatki naprawdę śliczne. Ja powiem tak - w zabawie rr wzięłam udział 3 razy, z czego tylko jedna kanwa do mnie wróciła. Dwie kanwy z jednej zabawy są u jednej znanej mi osoby która wciąż nie ma czasu mi ich odesłać, a ostatnia zaginęła na poczcie. I już też nie mam siły do kolejnej zabawy. Zdecydowanie wolę SAL-e...
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. Śliczne puchatki. Ja tylko raz bawiłam się w ten sposób i kanwa wróciła do mnie ale za długo to trwało.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ślicznie prezentują się Kubusie :)
    Nie biorę udziału w tego typu zabawach, bo jak widzę, są problemy z przekazywaniem sobie materiałów, a poza tym zdecydowanie bardziej wolę wyszywać dla siebie.

    OdpowiedzUsuń
  9. A jak z Nadmorskim wspomnieniem? Wiesz coś na jego temat? Ja miałam szczęście i moja kanwa wróciła do mnie cała i kompletne (również dzięki Tobie).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, nic o swojej kanwie nie wiem-nie mam nawet pojęcia u kogo teraz jest :( I żadna inna kanwa też do mnie dawno nie dotarła :(

      Usuń
    2. Nie jestem pewna, ale mam pewne podejrzenia, że Twoja (a może i kilka innych) utknęły u Elziutki. Może odezwij się do niej z pytaniem?

      Usuń
  10. Uff... dobrze, że Twoja kanwa z Kubusiem jest już w domu...
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  11. Pięknie, już niewiele brakuje do końca :)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za pozostawiony po sobie ślad :)